dzisiaj mały wypad do politechniki. jak powszechnie wiadomo, wpuszczona dzicz wcale nie będzie interesowała się pokazami tylko znajdzie sobie atrakcje w lataniu po schodach na jakieś puste strychy i zostawaniu przed windą filipa, elo. ciągła zmiana pogody. deszcz na mnie działa jakoś uspakajająco i ochoczo. w londynie pada deszcz. przypadek? nie sądzę.
dzisiaj tap madl, wszyscy trzymamy kciuki za zuzkę!
ps.: jem sobie budyń, ok.
dzisiaj tap madl, wszyscy trzymamy kciuki za zuzkę!
ps.: jem sobie budyń, ok.
nie zniosłabym gdyby ktoś inny się tobą opiekował.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz