sama w sobie propozycja fotografowaniu na balu trzeciogimnazjalistów była dla mnie jakimś tam małym w duchu sukcesem, chociaż ze względu na brak lampy będę musiała odmówić :<
może kiedyś jeszcze się uda.
wyjazd do warszawy już w poniedziałek, zbiórka 5:40. koło 11, jak tylko przyjedziemy zaczynamy zwidzać. z jednej strony schudnę, z drugiej i tak się nawpycham :<
chyba powinnam się pogodzić z tym że nigdy nie będę chuda, lolz.
muszę spakować się w małą walizkę. jeszcze nie wiem jaki plecak wezmę. i musze zrobić zakupy na podróż
może kiedyś jeszcze się uda.
wyjazd do warszawy już w poniedziałek, zbiórka 5:40. koło 11, jak tylko przyjedziemy zaczynamy zwidzać. z jednej strony schudnę, z drugiej i tak się nawpycham :<
chyba powinnam się pogodzić z tym że nigdy nie będę chuda, lolz.
muszę spakować się w małą walizkę. jeszcze nie wiem jaki plecak wezmę. i musze zrobić zakupy na podróż
jakoś to wszystko ogarnę. jutro piszemy jeszcze angola.
MARTA JUŻ W DOMU <3
MARTA JUŻ W DOMU <3
daję zdjęcie z dni otwartych, nowych nie robię. chyba przez lenistwo. warszawą nadrobię.
wstawiam zdjęcie osoby która od półtora roku, a można powiedzieć że troszkę więcej wytrzymuje ze mną każdy dzień, mój każdy sprzeciw, złośliwość czy upartość. i jest dla mnie kimś o wiele więcej niż można było się spodziewać. dziękuję, że wspierasz każdą moją decyzję x.
wstawiam zdjęcie osoby która od półtora roku, a można powiedzieć że troszkę więcej wytrzymuje ze mną każdy dzień, mój każdy sprzeciw, złośliwość czy upartość. i jest dla mnie kimś o wiele więcej niż można było się spodziewać. dziękuję, że wspierasz każdą moją decyzję x.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz