tęsknota to w pewnym sensie ogromna niestabilność. to stopy ślizgające się leniwie po śliskich kamieniach, uważające, żeby nie upaść i nie utonąć. to gwałtowne zmiany ciśnienia, szybkie tętno, próby ponownego poczucia niewidzialnych żeber pod tkaniną białej koszuli. to gorąco, które uderza i sprawia, że powoli stapia się zdolność racjonalnego myślenia. to zmazywanie kredowej linii, symbolu granicy, pod osłoną nocy, by namalować ją dwa metry dalej i udać, że taka już była, że wcale nie została przekroczona, że nic takiego się nie wydarzyło. to nieustanne łaknienie tego, co już dawno zostało skończone i tego co nie zostało i nigdy nie zostanie zaczęte.
tęsknota to straszna suka, tak myślę.
tęsknota to straszna suka, tak myślę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz