wtorek, 24 czerwca 2014

02.05.2014 /drugi dzień majówki


chcę uciec. 

coraz częściej moje stopy nagle zrywają się do biegu, który nie wiadomo czym jest spowodowany; strachem, paniką, tchórzostwem? może własnie dlatego nazywam to "ucieczką", a nie "odejściem".

ludzie obiecują, że będą, że się martwią, że zrobią Ci kanapki, mówią, że im zależy. żeby potem chcieć to naprawić, pogodzić się. tylko po to, by później zrobić to samo. popełniać ten sam błąd, sprzedawać drugiej osobie te same kłamstwa i niespełnione obietnice. i chociaż kończenie takich znajomości to był mój świadomy wybór, (a nawet i przebłysk geniuszu, o ile masochistów można nazwać głupcami) to czasem chcę to wszystko odzyskać.

chociaż wiem, że uciekając często nawinie odwracałabym głowę szukając kogoś, kto chce mnie zatrzymać, nie chcę zawracać.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz